przez urocza w Nie Gru 23, 2007 5:05 pm
No w sumie Lucku masz rację, z tym się zgodzę , że trzeba zaczynać od najniższych stanowisk, ale czy nie uważasz, ze niecałe 600zł, a nawet i mniej, bo netto to wyniosło 500, to godna stawka za 17 godzin harówki? Bo to zawód kelnerki , barmanki, tak własnie wymaga, ze sie ciagle lata od stolika do stolika i ma sie jeszcze ogródki na zewnatrz, które trzeba obsługiwac i nalewac piwa, a pozniej szybko szybko do kuchni i pozmywac to wszytsko, a o 4 rano, albo i pozniej wraca sie do domu? dla mnie cos nie halo, bo jednak powinna byc jakas granica nocna, np 2 albo 1 i pozniej już koniec.